czwartek, 18 maja 2017

Kartki

Witajcie

W ostatnim czasie robiłam dla koleżanki dwa boxy i kartki na chrzest i ślub, dzisiaj Wam je pokażę. Pierwszy to box na 18-te urodziny chłopaka, kolejny z okazji narodzin dziewczynki.











\




Pozdrawiam
Ania

niedziela, 14 maja 2017

Targ staroci

Witajcie

W zeszłym tygodniu byłam z rodzinką na targu staroci w Bytomiu. Była to już moja kolejna wizyta w tym miejscu, zwykle bardziej dopisywała nam pogoda i było cieplej. Tym razem było zimno i było też zdecydowanie mniej wystawców, dobra strona tego była taka że mniej się wydało pieniędzy ;)

Spodobało mi się kilka mebli ale brak miejsca w samochodzie i ich cena ostudziły chęć zakupu. 
Udało mi się kupić kilka rzeczy ale pokaże je w następnych postach:) 

Dziś pokaże zrobione z zakupionych elementów a brakujących mi do zrobienia patery. Teraz mam dylemat na jaki kolor ją pomalować czy zostawić w oryginalnym kolorze. Zastanawiam się czy zrobić ją białą, szarą a może poszaleć i pomalować na mięte czy blady róż. 
Doradzicie coś?
















Pozdrawiam
Ania

środa, 26 kwietnia 2017

szafeczka

Witajcie 

W zeszłym roku na udało mi się upolować szafeczkę. Poprzednia właścicielka wystawiła ją na sprzedaż za 100 zł i w pierwszej chwili znalazł się inny nabywca ale na szczęście dla mnie się rozmyślił. Ostateczną cena za jaką ją zakupiłam to była połowa pierwotnej ceny. Jej stan po dokładnym umyciu nie był taki zły ale farba olejna którą została pomalowana wcześniej dała mi popalić. Usuwanie jej za pomocą szlifierki okazało się trudnym zajęciem, musiałabym zużyć bardzo dużo papieru aby ją doczyścić. Dopiero dzięki radom Ali dałam radę ją doczyścić i mogłam przejść do mojego ulubionego etapu odnawiania mebli czyli malowania. Tym razem użyłam farby białej i szarej. Szarej ze względu na gałki które kupiłam wcześniej i postanowiłam je przy niej wykorzystać. Teraz trzyma w niej swoją biżuterię oraz w dolnej części pudełka ze świeczkami. 







Pozdrawiam Was 
Ania

niedziela, 23 kwietnia 2017

Tegoroczna Wielkanoc

Witajcie 

Większość z Was już pokazywała jak wyglądały Wasze święta Wielkanocne. Ja zrobię to dopiero dziś. Przed świętami mój młodszy syn miał jelitówkę więc świąteczne plany uległy zmianom i świętowaliśmy w domu. Czas tak szybko zleciał że nie było czasu na siedzenie przy komputerze. 

Świętowanie zaczęliśmy od poświęcenia pokarmów, każdy z chłopaków miał swój koszyk. Ze względu na to że Szymon od kilku dni mało jadł, tak mu się spodobała kiełbaska w koszyczku że tu przed tym jak ksiądz święcił pokarm zakosił jedną i zaczął jeść. 

Dekoracje świąteczne głównie miałam w kuchni i na balkonie. W tym roku postawiłam na pastele a przyczyniły się do tego jajka zakupione długo przed świętami w Kiku.

Śniadanie Wielkanocne jak zawsze było u mojej mamy, nawet w tym roku chłopaki siedli z nami przy stole i coś tam podzióbali, gdyż jedzeniem tego nazwać nie można. Najbardziej podobało się młodszemu stukanie jajkami z koszyczka ze święconką. 

Jak wiecie w drugi dzień świąt wieczorem zaczął padać śnieg, większość z Was też miała takie opady. Ale niestety przez kolejny dzień (wtorek) śnieg padał nadal, doprowadziło to do złamań gałęzi, drzew w wyniku czego zostały uszkodzone linie niskiego napięcia i transformatory. I tak od środy od 2 w nocy nie mieliśmy prądu aż do piątkowego wieczoru. Dlatego też moja relacja jest z takim opóźnieniem. 


















A na koniec dzisiejszy serniczek z kawką na nowej szydełkowej podkładce.

Pozdrawiam Was 
Ania