piątek, 22 lipca 2016

Domki

Witajcie

Dzisiaj odwiedziła mnie koleżanka, zrobiłam cappuccino z dodatkiem ajerkoniaku. Do tego było ciasto z jagodami i galaretka z bitą śmietaną. Koleżanka ma córeczkę starszą od mojego drugiego syna o 3 miesiące, obu moim synom spodobała się zabawa z nową osobą.




Przegadałyśmy i pobawiłyśmy się z dziećmi pół dnia, potem poszłam z dziećmi na spacer. I jak już po 20 zasneli, mogłam zrobić zdjęcia moim nowym nabytkom. Niektórzy pewnie wiedzą że takie drewniane domki robi Śmietanka ze Śmietankowego domu. Zrobiłam dziś im dużo zdjęć i ciężko wybrać z nich małą ilość, nie jestem zbyt dobrym fotografem ale staram się przy takich okazjach uczyć robić dobre zdjęcia.  







A teraz po całym dniu warto iść odpocząć :)

Miłego weekendu
Ania

wtorek, 12 lipca 2016

Spacer

Witajcie

Wybrałam się dzisiaj z moim starszym synem na spacer po okolicy. Do południa padało, po obiedzie pomimo tego że było duszno poszliśmy się przejść. Po drodze natknęliśmy na krzaczek z porzeczkami, niestety tylko ja je spróbowałam, syn rwał owoce ale dawał mi. Mijaliśmy łąkę na której narwałam trochę trawy i kwiatków, a w lesie spotkaliśmy ślimaka. Syn przyglądał mu się z zainteresowaniem, gdyż był inny niż te co są na placu. I tak po godzince wróciliśmy do domu, muszę z nim częściej chodzić na takie spacery, szybciej wieczorem zasypia :)










Po spacerku czas na podwieczorek, kawka i muffina dla mamy:) 
Przy okazji pokażę ostatnie zakupy na starociach. Upolowałam dwa dzbanki kamionkowe, malutką drewnianą szufladkę i drabinkę. Staram się ograniczać z kupowaniem przydasi na balkon, ale trudno mi się oprzeć kolejnym kamionkowym zdobyczom. Poluję na inną drabinę, ale cena 20 zł przekonała mnie do zakupu, przecież na balkonie może być.  










No to na dziś tyle,
pomalutku zastanawiam się jak się spakować na nasz krótki wakacyjny wyjazd. 
Muszę siąść i poszukać co można pozwiedzać z dziećmi w okolicach Poznania. Ale mam na to jeszcze chwilę czasu. 

Pozdrawiam
Ania

czwartek, 7 lipca 2016

W wolnej chwili

Witajcie

W czerwcu w wolnych chwilach przerabiałam puszki po mleku mojego syna. Miałam ich dość sporo więc postanowiłam coś z nimi zrobić. Znalazłam też dwie inne puszki. Najpierw malowałam wszystkie puszki na biało farbą akrylową, potem przyozdobiłam. Wykorzystałam to co miałam w domu czyli kawałki juty, wstążki, serduszka z kory brzozy, sznurek jutowy, koraliki, szydełkowe kwiatki. 

puszka przed

i po

przed

po






Oprócz puszek zrobiłam kilka lampionów z "biedrokowych" słoiczków. 





Wszystkie te puszki i słoiki podarowałam mamie Olusia. Oluś zbiera pieniądze na operacje rączki, więcej możecie poczytać tu oraz tu.

30 czerwca u mojego starszego syna w żłobku było zakończenie roku. Jeszcze będzie chodził do żłobka w sierpniu i idzie od września do przedszkola. Na zakończenie podarowaliśmy ciociom czekoladę oraz broszki zrobione na szydełku. 




Oraz udało mi się uszyć osłonkę na pałąk do wózka dla młodszego syna. Oprócz metek przyszyłam trzy zabawki. W serduszku jest grzechotka, w gwiazdce piszczałka a w motylku szeleszcząca folia i gryzak. 



I tak mi mijały wolne chwile w czerwcu
Ania

wtorek, 5 lipca 2016

Trudne wybory

Witajcie

Przełom czerwca i lipca to czas kiedy są jeszcze truskawki ale już są czereśnie i jagody:) 
Zawsze mam problem co z nich wybrać, najprościej jest zrobić z wszystkich koktajl. 

Syn nadal choruje, ale dziś i tak jest lepiej. Normalnie jest niejadkiem a teraz to już w ogóle nie chce jeść. Oby mu szybko przeszło. Więc zamiast cieszyć się latem i ciepłymi dniami, to siedzimy w domu z marudą. 








Miłego wieczoru
Ania