wtorek, 8 lipca 2014

Lawendowe pałeczki

Na prośbę blogowej znajomej QRY zrobię tutorial jak zrobić lawendowe pałeczki. W internecie jest ich kilka ale ja do swojego dodam kilka wskazówek zaobserwowanych w trakcie robienia moich pałeczek.
A więc zaczynamy:

Potrzebne będą oczywiście lawenda (najlepiej z długą łodygą), wstążeczka, nożyczki, szydełko (nie pokazane na zdjęciu)  oraz czereśnie (czereśnie do zjedzenia w trakcie pracy J). Jaka szerokość wstążeczki to zależy od Was ja używałam 0,6 cm oraz 1,2 cm i uważam że ta druga szerokość jest zdecydowanie lepsza – szybciej się z nią pracuje.

Układamy lawendę na jednym poziomie tzn.: dół kwiatków musi być ułożony równo. Ile kwiatów użyć zależy to od Was, ja używałam 30 kwiatków. Najważniejsze jest to żeby liczba kwiatów (u mnie 30) po podzieleniu na 2 była liczbą nieparzystą (u mnie 15) a dlaczego tak o tym dalej. 

Pod kwiatkami zawiązujemy wstążeczkę na supełek, zostawiając wolny koniec dłuższy a drugi nie odcinać że szpulki (w zależności od tego ile lawendy będziemy mieli zużyjemy więcej lub mniej wstążeczki). 

Łapiemy za kwiatki lawendy oraz wolny koniec wstążeczki obracamy do dołu i delikatnie załamujemy każdą łodyżkę do dołu. Robiąc pierwsze pałeczki zerwałam lawendę wcześniej i wsadziłam do wody ale i tak przy zginaniu pękały więc przy dalszej pracy trzeba było uważać żeby nie połamać do końca. Do tej pałeczki zerwałam świeżej lawendy i tak zdecydowanie łatwiej się pracowało była bardziej elastyczna a nie wyschnięta dzięki temu łodyżki nie pękały w miejscu załamania.

Tak to wygląda po zgięciu wszystkich łodyżek. 

Zaczynamy przeplatać wstążeczką (tą ze szpulki, wolny koniec razem z lawendą będziemy owijać) biorąc po dwie łodyżki lawendy na przemian raz pod nimi raz nad nimi jak na zdjęciu. 

Jak opleciemy dookoła pierwszy rząd zaczynamy drugi. Jak widać na zdjęciu w drugim rzędzie przeplatamy odwrotnie niż w pierwszym  dlatego ważna jest liczba nieparzysta kwiatów lawendy. Ja robiąc pierwszą pałeczkę użyłam 32 kwiatów i po dojściu do tego etapu okazało się że nie da się przeplatać drugiego rzędu odwrotnie niż pierwszego, musiałam zaczynać od nowa. 

W trakcie oplatania.

Oplatamy do końca kwiatów które mamy wewnątrz łodyżek. 

Za pomocą szydełka (bądź dużej igły) dociągamy wstążeczkę zaczynając od samej góry. 

Wyciągamy wstążeczkę ze środka. 

Zawiązujemy na kokardkę, obcinamy wstążeczkę i odkładamy w ciemne i suche miejsce. 

Po kilku dniach ( u mnie po tygodniu) jak kwiaty wewnątrz przeschną (wstążeczka zrobi się luźna) ponownie dociągamy wstążeczkę (jak na zdjęciu poniżej) 


Ponownie zawiązujemy kokardkę, obcinamy końce łodyg na równo. Dodatkowo można od drugiej strony opleść pałeczkę wstążeczką na przemian robiąc kłosa ale ja wolę same łodygi. 

Mam nadzieję że napisałam zrozumiale :) pierwszy raz robiłam tutorial

pozdrawiam
Ania

7 komentarzy:

  1. Aniu:))) bardzo ci dziękuję za tutka....jak tylko zrobię taką pałeczkę to się pochwalę:)))) tutek bardzo przejrzysty:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to czekam na pokaz:) i cieszę się że tutek się podoba, starałam się jak mogłam

      Usuń
  2. bardzo dokładnie opisane ,ale ja z robótek ręcznych jestem kiepska :) jednak posiadam takie pałeczki ponieważ wygrałam cukierasy u naszej blogowej koleżanki,więc mam,są identyczne jak Twoje i uważam ,że są świetne :)

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj z tymi słowami że z robótek ręcznych jesteś kiepska to się nie zgodzę :)

      Usuń
  3. pięknie to wygląda i domyślam się, że pachnie obłędnie (bardzo lubię zapach lawendy :)))
    niestety czereśnie się już kończą (?) więc, jak tu zrobić pałeczkę bez najważniejszego składnika? ;p
    trzymam kciuki za bloga :))))))) z przyjemnością będę zaglądać do Ciebie i pozdrawiam bardzo serdecznie :))))
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za trzymanie kciuków na pewno się przydadzą :)
      a po robieniu pałeczek ręce pachniały mi przez cały dzień, czereśnie można zastąpić malinami albo jagodami ;p

      Usuń
  4. Właśnie zbieram się z zamiarem zrobienia takiej pałeczki - ja spotkałam się z nazwą "fusetka", ale gdyby nie Twój tutorial nie wiedziałabym np. o nieparzystej połowie - dzięki za świetny kursik! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń