poniedziałek, 27 lipca 2015

Wyniki Candy i nie tylko

Witajcie

Dzisiaj ogłaszam kto wygrał moje rocznicowe Candy. W którym okazuje wkradł się błąd, na banerku zapisałam datę 26.07.2017 na co uwagę zwróciła mi jedna z uczestniczek. Ale domyśliłyście się że chodzi o wczorajszy dzień a nie za 2 lata :)

W losowaniu udział wzięło 14 osób, ostatnia jak sama zauważyła spóźniła się o 8 minutek z zapisem. Może następnym razem :)


Maszyna losująca - mój synek - spośród Was wylosowała 1 karteczkę



Osoba wylosowana to Anonim. 
Babago proszę Cię o wysłanie na mojego maila ospan0501@gmail.com swój adres żebym mogła Ci wysłać wygraną.

Oczywiście gratuluję :)


Jak wiecie (albo i nie) wczoraj miałam imieniny. Mój mąż już wcześniej kupił mi w Czechach takie o to słoiczki:


Dlaczego w Czechach, bo okazuje się że tam nabył je za 50 koron czyli jakieś 7,50 w polskich złotych. Jak patrzyłam na internecie najtańsze jakie znalazłam były za niecałe 13 zł plus koszt przesyłki. Dostałam 4 takie kubeczki, dwa zielone i dwa czerwone. Muszę go jeszcze namówić żeby zobaczył czy nie dowieźli niebieskich. Sprawdzają się rewelacyjnie, przynajmniej nie muszę uważać na muchy żeby mi się nie utopiły w piciu. 


A ja w ramach swoich imienin kupiłam sobie w Netto (od dzisiaj dostępne) za nie duże pieniądze dwie tabliczki: 




Powyższa tabliczka dostępna była jeszcze w kolorze różowym i niebieskim.
Nabyłam jeszcze kolejną szklaną paterę :)


Oj mam ja słabość do takich szklanych rzeczy. Oprócz takiej patery była jeszcze dostępna niska ale ta zdecydowanie bardziej mi się podoba. Kokardka z koronki to już mój dodatek. 


Jak już jesteśmy w mojej kuchni to pochwalę się starą, miedzianą wagą którą mam zawieszoną w oknie od góry. Zdjęcie niestety nie najlepsze ale ciężko zrobić lepsze pod światło. Marny ze mnie jeszcze fotograf :) pomimo tego że bardzo lubię zdjęcia ale wykonanie ładnych zdjęć wymaga doświadczenia którego mi brak :)


Idę odpoczywać :) 

Pozdrawiam i miłego tygodnia 

Ania

piątek, 24 lipca 2015

Zbiór lawendy

Witajcie

Kilka dni temu zebrałam lawendę. W tym roku nie było jej za dużo, gdyż na wiosnę moja mama mocno ją przycięła ze względu na to że bardzo wyrosła i trzeba było ją trochę zagęścić. 


Ostatnio we wszystkim co robię mam pomocnika. Nie obyło się i przy wycinaniu lawendy żeby mój syn mi towarzyszył. 


Jak na dwulatka całkiem nieźle radzi sobie z nożyczkami. Robił to po swojemu ale udawało mu się coś tam uciąć. Przeważnie były to same kwiaty które później nadają się tylko do wsypania do woreczka ale i tak jestem z niego dumna (przede wszystkim dlatego że nie zrobił sobie krzywdy). 






Lawendę w tym roku wykorzystałam na zrobienie wianka do kuchni. Resztę po wysuszeniu zużyję do zrobienia woreczków do szafy.



Przy okazji pokażę Wam jak moja mama zagospodarowała kojec dla psa. Oczywiście pies nigdy w nim nie siedział, pomimo tego że brat zrobił mu piękną budę :). Woli siedzieć w garażu na swojej leżance :) Mama stwierdziła że nie ma co się marnować kawałek wolnej przestrzeni więc ją urządziła.





Przypominam o trwającym jeszcze 3 dni Candy o tu



pozdrawiam
Ania

piątek, 17 lipca 2015

chwila relaksu...

Witajcie

U Was też piękna pogoda na dworze, nic tylko usiąść chwile na balkonie i się zrelaksować. Mówię chwilę bo korzystam z tego jak mój synek śpi. Po mojej wizycie w szpitalu jest dosłownie uczepiony do mamy. Nie mogę nigdzie iść sama bo już jest rozpacz. A jak na chwilę siądę to jest "mama wstawaj". Mój synek się rozgadał, wiadomo mówi po swojemu ale jest zrozumiały o co mu chodzi. 


Czasami uda mi się go namówić żebyśmy chwile poleżeli, niestety mam prowadzić oszczędny tryb życia tylko jak to zrobić przy wszędzie biegającym dwulatku :)


Więc jak tylko mały zasypia na drzemkę popołudniową, to albo odpoczywam razem z nim, albo wyciągam gazetę, robię kawkę (w sensie kawę zbożową - bo innej nie pijam) i zasiadam na balkonie. Często też gotuję w tym czasie obiad :) gdyż mój syn też chce obierać np. ziemniaki, więc staram się to robić jak śpi.


Ostatnio odwiedziłam kuzynkę która mieszka w domu naszej babci. Co roku w latach podstawówki spędzaliśmy tam z bratem i kuzynami wakacje. Normą było że braliśmy grabie jak były sianokosy i pomagaliśmy w polu. Obecnie robi się to już w większości maszynowo, dlatego są takie duże bele siana. 


Synkowi spodobało się bieganie po polu, wyszalał się bardzo. Pooglądał kozę którą ma kuzynka ale trochę się jej bał. A spanie po tej wizycie miał rewelacyjne. 



Wspominałam że jak byłam w szpitalu troszkę poszyłam kolczyków i nie tylko. I tak powstały kolczyki i pierścionek w kolorze fioletu:


Znany Wam już komplet kremowo-czarny:


Oraz komplet kolorowy kolczyki i bransoletka:


W między czasie zrobiłam jeszcze zaproszenia na chrzest małej Helenki:


Przypominam jeszcze o trwającym Candy kliknij tu


Miłego dnia
Ania

poniedziałek, 13 lipca 2015

Już jestem oraz obiecane Candy

Witajcie

Już wyszłam ze szpitala, narazie jest dobrze i mam nadzieję że tak pozostanie. Siedzenie w szpitalu wykorzystałam na nadrobienie zaległości w spaniu i czytaniu książek. Ale po trzech dniach leżenia i czytania znudziłam się. Poprosiłam męża żeby przywiózł mi koraliki i sznurki do sutaszu i trochę poszyłam. Ale co to pokażę w następnym poście, gdyż muszę wykończyć to co mi się nie udało zrobić w szpitalu. 
Dziś pochwalę się nowymi nabytkami, ostatnio na rynku na starociach znalazłam taki o to kwietnik za całe 10 zł. Muszę jeszcze dokupić do niego jeden koszyczek gdyż go nie było. Kupiłam kwietnik więc trzeba było dokupić i kwiatki. 



Na rynku kupiłam jeszcze ceramiczną doniczkę widoczną w tle ale szkoda mi do niej sypać ziemi i sadzić kwiatki, potraktuję ją jako osłonkę albo wazonik na suche kwiaty. Na zdjęciu widoczny jest jeszcze kubeczek Ib Laursena jeden z dwóch które nabyłam na wyprzedaży u Kamili. To takie moje małe marzenie. 


Na zdjęciu załapała się też miseczka a raczej ceramiczna foremka do zapiekania którą też nabyłam ale w TK Maxie ( ta akurat jest mniejsza ma 16 cm, nabyłam jeszcze taką samą ale 20 cm).


Jedne z kolczyków które zrobiłam w szpitalu pokażę już dzisiaj, a to dlatego że są jednym z elementów którymi chce się z Wami podzielić w rocznicowym Candy. Miało odbyć się troszkę wcześniej ale los pokrzyżował plany. Oprócz kolczyków w zestawie jest 6 podkładek pod kubeczki wykonane na szydełku, 


szydełkowa broszka w kształcie kwiatka, 4 serduszka tworzące napis LOVE wyszyty krzyżykami 


oraz zestaw który już wcześniej pokazywałam czyli kubeczek, podkładka pod niego oraz malutka plastikowa taca. 


Jeżeli jesteście zainteresowani tymi drobiazgami to piszcie komentarz pod postem. 
Było by mi miło jeśli zamieścicie poniższe zdjęcie z linkiem do dzisiejszego posta na swoim blogu. Jeżeli znajdą się jakieś osoby nie posiadające bloga a chcące wsiąść udział w Candy to proszę o pozostawienie adresu mailowego w komentarzu.
Bawimy się do 26 lipca!!!


Pozdrawiam
Ania

czwartek, 2 lipca 2015

To już rok....

Witajcie

Dokładnie rok temu napisałam pierwszego posta. Był króciutki, zresztą dzisiejszy też taki będzie. Dzisiaj też mija 4 rocznica mojego ślubu ale niestety spędzona samotnie bo mąż pracuje za granicą i będzie w weekend ale też nie spędzimy go razem. 

Chciałam przygotować Candy z okazji pierwszej rocznicy bloga, mam już nawet gotowe podarunki do wygrania ale dzisiejsza wizyta u lekarza pokrzyżowała mi wszystkie plany. Niestety muszę iść do szpitala gdyż mam skurcze i trzeba je uspokoić coby drugi synuś urodził się o czasie a nie przed. Mam nadzieje że szybko wrócę do domu i wtedy na spokojnie podzielę się tym co dla Was zrobiłam.

Pozdrawiam
Ania