piątek, 26 lutego 2016

moje kolekcje

Witajcie

Dziś obiecany post, od razu piszę że będzie dużo zdjęć mało tekstu :)

Moja kolekcja szklanych bombonier.
Mam ich dość sporo ale jeżeli znajdę jakąś nową to ciężko mi sobie jej odmówić no chyba że cena jest zaporowa. 







Staram się nie wydawać na nie więcej niż 50 zł, chociaż większość była zdecydowanie tańsza. 




Jedyna na którą wydałam więcej niż zakładana kwota to ta kula niska (po lewej) z poniższego zdjęcia. Ale mojego wkładu było tylko 30 zł resztę dołożyłam z pieniędzy które dostałam od teściowej na imieniny (miałam sobie sama coś kupić więc kupiłam :) 




Większość zakupionych jest w sklepach typu "wszystko po 4 zł", zdarzyło mi się kupić jedną w TK Maxie czy Netto. Trzy sztuki kupiłam w kwiaciarni.



Kilka sztuk kupiłam na starociach, przeważnie są to te mniejsze. 



 Używam ich przeważnie do dekoracji lub do przechowywania np papilotek do muffinek. 





To na dziś koniec co by Was nie zanudzić :)

Miłego weekendu
Ania

poniedziałek, 22 lutego 2016

Znów wiosennie

Witajcie

Dziękuję za życzenia zdrowia dla moich smyków. Już jest lepiej ale jeszcze nie do końca są zdrowi. Liczę na to że do końca tygodnia będą zdrowi (oby bo ten ich katar jest męczący dla nich i dla mnie).



Od teściowej dostałam skrzynkę jabłek, no ale ileż można jeść same jabłka. Postanowiłam zrobić jabłecznik. Przepis mam z książki do thermomixa i z jego pomocą go zrobiłam. 



Do tego gorąca czekolada z bitą śmietaną:)


Jeszcze wiosny nie ma na dworze a ja nie mogę się jej już doczekać. Umilam sobie czekanie kwiatami :)


A tu nowy nabytek z netto - półeczki były na wyprzedaży, przynajmniej teraz mam gdzie trzymać kury. 




Pomalutku wprowadzam motywy świąteczne: króliczki i jajka. 



A w następnym poście obiecuję pokazać moją kolekcję szklanych bombonier. 



Miłego wieczoru

Ania

poniedziałek, 15 lutego 2016

Przywołuję wiosnę

Witajcie


Jak to poszewka potrafi zmotywować do zmian :) zakupiłam w Kiku poszewkę w kolorze mięty i przy okazji sobotnich porządków trochę poprzestawiałam w moim kuchennym kąciku.



I nie tylko w nim na oknie też zmiany 




A tu kolejny zakup ten już z myślą o świętach Wielkiejnocy





W poprzedni weekend kupiłam sobie narcyzy i szafirki już mi zakwitły. Do świąt pewnie pojawią się kolejne.




Chociaż tyle radości przyniosła mi niedziela, oprócz tego dzieci znów się pochorowały. Mam nadzieję że pogoda się już unormuje i skończą się te infekcje, bo siedzenie w domu nie działa mobilizująco na mnie, a raczej wręcz odwrotnie nic się człowiekowi nie chce.




Miłego dnia Wam życzę

Ania