Witajcie
Miło mi że podobają się Wam nasze nowe cztery kąty, ale przed nami jeszcze daleka droga a raczej dużo pracy żeby tam zamieszkać. Dom stoi trzeba go tylko albo aż wykończyć :)
Dzisiaj o moim gotowaniu :)
A raczej o tym że ze mnie marna kucharka, zdecydowanie bardziej wolę piec niż gotować. Cieszę się że mój mąż umie i lubi gotować.
Lubię robić różne sałatki czy surówki do obiadu, zwłaszcza że mam teraz pomocnika w ich robieniu.
Na kolację postanowiłam zrobić sałatkę którą jadłam kiedyś na wieczorze panieńskim mojej koleżanki.
Sałatka jest
prosta w wykonaniu a potrzeba do niej:
brokuła - ja
gotuję na parze
pomidory - użyłam
małego opakowania pomidorków cherry
ser feta -
najbardziej lubię serek typu bałkańskiego z lidla
jajka ugotowane
na twardo
sos czosnkowy
pieprz do smaku
Pomidory
przekroiłam na pół (były podłużne), ser w kostkę a jajka w ośemki.
Sos czosnkowy robię z łyżki majonezu,
jogurtu naturalnego i dodaje świeży zmiażdżony czosnek (w zależności od
tego jaki jest "mocny" 1 lub 2 ząbki)
Poukładałam w takiej kolejności jak wymieniłam składniki na półmisku,
polałam sosem. Można dodać jeszcze czarnych, pokrojonych oliwek ale ja za nimi
nie przepadam.
I tak mamy
smaczną kolację :) od kiedy urodziłam staram się jeść ją po 19, późniejsze
kolacje niestety idą w boczki.
Miłego Tygodnia
Ania
Aniu wszyatko wyglada smakowicie mniam mniam:) tez mam pomocnika w kuchni a czasem szkodnika ale praca razem jest fajna frajda:) ile ma ten Twoj pomocnik? :) pozdrowionka piekbe fotografie i wnetrze
OdpowiedzUsuńPisząc o pomocniku miałam na myśli Thermomixa:) ale pomocnika a zarazem szkodnika też mam nawet w liczbie 2 :) starszy syn ma 2 lata i 8 miesięcy, drugi 3 miesiące.
OdpowiedzUsuńJa robię identyczną sałatkę ,ale dodaje jeszcze czerwoną paprykę i posypuję ogórkami kiszonymi pokrojonymi w malutką kosteczkę :)
OdpowiedzUsuńPyszności :)) Uwielbiam sałatki wszelkiego rodzaju :)
OdpowiedzUsuńDo takiej kolacji - tak smakowitej i pięknie nakrytej - aż chce się zasiąść :)
Pozdrawiam ciepło, Agness:)
Wygląda bardzo apetycznie, chyba się skuszę:-) Dzięki za przepis:-) Sałatek nigdy nie za wiele:-)
OdpowiedzUsuńTeż jestem sałatkowa :) A stół pięknie nakryty :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
I ja na taką bym się skusiła. Ale w moim domu nie bardzo są za takimi rzeczami.
OdpowiedzUsuńI ja wolę piec niż gotowac :) Sałatka wygląda przepysznie!
OdpowiedzUsuńWygląda pysznie :)
OdpowiedzUsuńChoć za brokułami nie przepadam.... Ale pewnie się skuszę na nią - zamiast brokuła coś innego dam - np. sałatę lodową :)
Pozdrawiam ciepło :)
Ja też często przyjmuję gości więc lubie podpatrzeć jak robią to inni - może się czegoś nauczę :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam sałatki:) Pyszna kolacyjka, pięknie podana-cud, miód malina dosłownie:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam Aniu
Z tym Twoim gotowaniem to tak, jak u mnie - w kuchni dominuje mężczyzna, a ja wolę ciasta i sałatki. Pyszna propozycja, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńbardzo apetyczny post :P
OdpowiedzUsuńSałatki uwielbiam wszystkie jak leci, więc Twój przepis również z wielką chęcią wypróbuję.