poniedziałek, 1 lutego 2016

Kolacja

Witajcie

Miło mi że podobają się Wam nasze nowe cztery kąty, ale przed nami jeszcze daleka droga a raczej dużo pracy żeby tam zamieszkać. Dom stoi trzeba go tylko albo aż wykończyć :)

Dzisiaj o moim gotowaniu :)

A raczej o tym że ze mnie marna kucharka, zdecydowanie bardziej wolę piec niż gotować. Cieszę się że mój mąż umie i lubi gotować. 


Lubię robić różne sałatki czy surówki do obiadu, zwłaszcza że mam teraz pomocnika w ich robieniu. 



Na kolację postanowiłam zrobić sałatkę którą jadłam kiedyś na wieczorze panieńskim mojej koleżanki.


Sałatka jest prosta w wykonaniu a potrzeba do niej:

brokuła - ja gotuję na parze
pomidory - użyłam małego opakowania pomidorków cherry
ser feta - najbardziej lubię serek typu bałkańskiego z lidla
jajka ugotowane na twardo 
sos czosnkowy
pieprz do smaku

Pomidory przekroiłam na pół (były podłużne), ser w kostkę a jajka w ośemki. 
Sos czosnkowy robię z  łyżki majonezu,  jogurtu naturalnego i dodaje świeży zmiażdżony czosnek (w zależności od tego jaki jest "mocny" 1 lub 2 ząbki)


Poukładałam w takiej kolejności jak wymieniłam składniki na półmisku, polałam sosem. Można dodać jeszcze czarnych, pokrojonych oliwek ale ja za nimi nie przepadam.


I tak mamy smaczną kolację :) od kiedy urodziłam staram się jeść ją po 19, późniejsze kolacje niestety idą w boczki. 


Miłego Tygodnia

Ania

13 komentarzy:

  1. Aniu wszyatko wyglada smakowicie mniam mniam:) tez mam pomocnika w kuchni a czasem szkodnika ale praca razem jest fajna frajda:) ile ma ten Twoj pomocnik? :) pozdrowionka piekbe fotografie i wnetrze

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisząc o pomocniku miałam na myśli Thermomixa:) ale pomocnika a zarazem szkodnika też mam nawet w liczbie 2 :) starszy syn ma 2 lata i 8 miesięcy, drugi 3 miesiące.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja robię identyczną sałatkę ,ale dodaje jeszcze czerwoną paprykę i posypuję ogórkami kiszonymi pokrojonymi w malutką kosteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pyszności :)) Uwielbiam sałatki wszelkiego rodzaju :)
    Do takiej kolacji - tak smakowitej i pięknie nakrytej - aż chce się zasiąść :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda bardzo apetycznie, chyba się skuszę:-) Dzięki za przepis:-) Sałatek nigdy nie za wiele:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też jestem sałatkowa :) A stół pięknie nakryty :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. I ja na taką bym się skusiła. Ale w moim domu nie bardzo są za takimi rzeczami.

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja wolę piec niż gotowac :) Sałatka wygląda przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda pysznie :)
    Choć za brokułami nie przepadam.... Ale pewnie się skuszę na nią - zamiast brokuła coś innego dam - np. sałatę lodową :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też często przyjmuję gości więc lubie podpatrzeć jak robią to inni - może się czegoś nauczę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam sałatki:) Pyszna kolacyjka, pięknie podana-cud, miód malina dosłownie:)
    pozdrawiam Aniu

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tym Twoim gotowaniem to tak, jak u mnie - w kuchni dominuje mężczyzna, a ja wolę ciasta i sałatki. Pyszna propozycja, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo apetyczny post :P

    Sałatki uwielbiam wszystkie jak leci, więc Twój przepis również z wielką chęcią wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń