Witajcie
W zeszłym roku na udało mi się upolować szafeczkę. Poprzednia właścicielka wystawiła ją na sprzedaż za 100 zł i w pierwszej chwili znalazł się inny nabywca ale na szczęście dla mnie się rozmyślił. Ostateczną cena za jaką ją zakupiłam to była połowa pierwotnej ceny. Jej stan po dokładnym umyciu nie był taki zły ale farba olejna którą została pomalowana wcześniej dała mi popalić. Usuwanie jej za pomocą szlifierki okazało się trudnym zajęciem, musiałabym zużyć bardzo dużo papieru aby ją doczyścić. Dopiero dzięki radom Ali dałam radę ją doczyścić i mogłam przejść do mojego ulubionego etapu odnawiania mebli czyli malowania. Tym razem użyłam farby białej i szarej. Szarej ze względu na gałki które kupiłam wcześniej i postanowiłam je przy niej wykorzystać. Teraz trzyma w niej swoją biżuterię oraz w dolnej części pudełka ze świeczkami.
Pozdrawiam Was
Ania