wtorek, 11 listopada 2014

zakupy i inne takie...

 Uwielbiam chodzić na zakupy i niestety prawie za każdym razem coś sobie kupię. Chociaż staram się ograniczać wydatki to znów mi się coś spodoba. Mam ogromną słabość do pierdółek do kuchni i nie tylko. Zanim kupiłam te kubki robiłam dwa podejścia ale za drugim razem nie mogłam sobie odmówić (ten biały i szary kubek)


Zastanawiam się tylko po co mi kolejne kubki skoro mam ich już tyle. Od dłuższego czasu jak gdzieś jechałam zawsze wracałam z takich wyjazdów z nowym kubkiem na pamiątkę. Uzbierała się ich już pokaźna kolekcja. Kolejnym nabytkiem w przyjemnej cenie to szklany pojemnik na słodycze. Wzdychałam do nich już długo a że w Kiku był za 24,99 też nie mogłam się oprzeć zakupowi. Dopiero jak wróciłam do domu zadałam sobie pytanie gdzie ja go postawię? 


Docelowo stoi na kredensie ponieważ spotkanie pojemnika z moim synem mogło by się skończyć tragicznie :) tylko nie wiem kto by na tym bardziej ucierpiał. 

Na wiosnę kupiłam sobie Thermomixa, w rodzinie (obecnie używa go moja kuzynka) służy już ponad 15 lat, ale zapragnełam mieć swojego. Nie piszę tego żeby go reklamować bo kto miał z nim styczność wie jak działa. W książce do urządzenia jest przepis na sernik z rosą ostatnio miałam ochotę na ciasto to go zrobiłam. Wyszedł przepyszny, delikatny i nawet równo wyrósł co nie zdarza się przy innych przepisach.



Ale się rozpisałam a to jeszcze nie koniec:) 

Kiedyś w second handzie kupiłam worek z drewnianymi kosteczkami. Byłam z synem więc panie pomyślały że to dla niego. No dobra większość wylądowała w jego zabawkach ale 4 sztuki pożyczyłam jak to mówią na wieczne nie oddanie :)


Zdjęcie powyżej pokazuje jak wyglądały zanim się za nie zabrałam. Kupiłam sobie literki, farby są w domu i przerobiłam po swojemu. Nie myślcie sobie synek też mi pomagał przy malowaniu. Bardzo chętny jest do prac plastycznych tyle że przy jego pomocy wszystko robi się zdecydowanie dłużej :) 
A to już etap końcowy:



Zrobiłam jeszcze kartkę urodzinową znów w brązach, nie wiem coś mam ogromną słabość ostatnio do tego koloru przy scrapach.



No to teraz kończę 
pozdrawiam
Ania


2 komentarze: