Witajcie
Dziękuję Wam za miłe słowa pod poprzednim postem dotyczące kuchni mojego synka :)
Pomału rozszerzam dietę mojemu młodszemu synowi, zupy zjada szybko ale jak poczuje w niej jakąś grudkę to zaczyna grymasić. Ponoć dzieci które ulewały tak mają, dlatego są zmiksowane (nawet jak się zdarzy jedzenie gotowca to też muszę miksować). Żeby go mobilizować do gryzienia postanowiłam upiec chałkę. Skorzystałam z pomocy Themomixa - tam był przepis i wyszły mi dwie spore chałki. Robiąc zdjęcia miałam małego podjadacza - starszego syna. Obu chałka posmakowała, nawet młodszemu całkiem nieźle szło gryzienie. Ja zjadłam z dżemem jeżynowo-malinowym który zrobiłam w niedzielę.
Pomalutku pojawiają się u mnie dekoracje jesienne, są to ceramiczne grzybki i dynie oraz gałązki z liśćmi. Dynie to zdobycze ze staroci a grzybki i gałązki to zakupy w Kiku.
pozdrawiam
Ania
Chałkę jem w każdy piątek z nutellą :) Taka moja nagroda na koniec tygodnia. Zawsze jej wyczekuję. Twoja pięknie zarumieniona i błyszcząca. Wyobrażam sobie jak pachnie! Powoli zabieram się za zbieranie jesiennych dekoracji, mam już kilka dyń i wrzosy. Grzybka kupowałaś jakoś teraz w Kiku?
OdpowiedzUsuńDobrej nocy :)
Ja kupowałam grzybki jakieś dwa albo trzy tygodnie temu. Ale jak byłan w sobotę w "moim" kiku w okolicy to znów były. Takie jak mam ja ale też inne :)
UsuńDzięki Aniu :)
UsuńPiękna chałka! Zachęciłaś mnie do próby bo choć mam Thermomix to chałki jeszcze w nim nie przygotowałam :(, ciekawe, czy mi równie piękna wyjdzie?! Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńWyjdzie, bo ciasto wyrabia maszyna:) Ty musisz tylko zrobić dwa warkocze i upiec :) pozdrawiam
UsuńAle smakowicie wygląda, chałki są przepyszne, a szczególnie takie domowe.
OdpowiedzUsuńNo i piękna jesień do Ciebie już zawitała.
Pozdrawiam.
Pierwszy raz robiłam chałke i wyszła pyszna :) pozdrawiam
UsuńJesień już na dobre u Ciebie zawitała:-) Ja staram się ją jeszcze troszkę trzymać na dystans by za szybko nie przyszła:-)))
OdpowiedzUsuńChałkę uwielbiam, a najbardziej z powidłami i kakao:-))))Miód w ustach:-))
Pozdrawiam:-))
O tak jesień zawitała, nie mogłam się oprzeć tym grzybkom więc dostały już dyniowe towarzystwo:) o kakale nie pomyślałam żeby sobie zrobić a piłam go dawno :) pozdrawiam
UsuńJak chałka to ja bardzo poproszę :)) Przepadam za ciastami drożdżowymi :))
OdpowiedzUsuńMusze się chyba wybrać w końcu do Kika, bo niedawno otworzyli u nas :))
Pięknie na Twoim stole Aniu :))
Pozdrawiam ciepło.
Mogłabym Ci ją wysłać ale nie wiem w jakim stanie by dotarła:)
UsuńTo Kika zaczniesz częściej odwiedzać ale częste wizyty kończą się pustkami w portfelu:)
Pozdrawiam
Uwielbiam chałkę i też często piekę. A dodatkiem do niej jest dżem mojej mamy-pycha po prostu:)
OdpowiedzUsuńAleż u Ciebie pięknie i smacznie Aniu:)
pozdrawiam ciepło:)
Dziękuję :) ja upiekłam pierwszy raz ale myślę że zagości częściej. Pozdrawiam :)
UsuńChałka - to pychotka. Jeśli dodamy kakao i masło - to podwójna pychotka.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Też uwielbiam chałkę a teraz mogę ją sobie sama upiec :)
UsuńPozdrawiam:)
Też uwielbiam chałkę a teraz mogę ją sobie sama upiec :)
UsuńPozdrawiam:)
Jesień bardzo fajnie się u Ciebie prezentuje :) a chałka wygląda smakowicie, mniam mniam mniam...
OdpowiedzUsuńApetyczna ta chałka i jak zwykle pięknie to wszystko pokazałaś. Serdeczności :-)
OdpowiedzUsuńPiękne jesienne klimaty. Chałeczka smakowicie wygląda, chyba znowu upiekę na niedzielne śniadanie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam-D.
Jesień w Twoim domu, wygląda pięknie.
OdpowiedzUsuńU mnie chłopcy na razie to żarłoki i jedzą wszystko co im w małe łapki wpadnie, ale u dzieci to się potrafi wszystko zmienić z dnia na dzień, więc może za jakiś czas grudki przestaną Twojemu maluchowi przeszkadzać.
Miłego dnia Aniu!
Aż mi w brzuchu burczy:)))Smakowicie
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko
Ale dekoracje, ale pyszności!!!Jaka u Ciebie jest Magia
OdpowiedzUsuń