wtorek, 6 września 2016

Chałka

Witajcie

Dziękuję Wam za miłe słowa pod poprzednim postem dotyczące kuchni mojego synka :)

Pomału rozszerzam dietę mojemu młodszemu synowi, zupy zjada szybko ale jak poczuje w niej jakąś grudkę to zaczyna grymasić. Ponoć dzieci które ulewały tak mają, dlatego są zmiksowane (nawet jak się zdarzy jedzenie gotowca to też muszę miksować). Żeby go mobilizować do gryzienia postanowiłam upiec chałkę. Skorzystałam z pomocy Themomixa - tam był przepis i wyszły mi dwie spore chałki. Robiąc zdjęcia miałam małego podjadacza - starszego syna. Obu chałka posmakowała, nawet młodszemu całkiem nieźle szło gryzienie. Ja zjadłam z dżemem jeżynowo-malinowym który zrobiłam w niedzielę. 

Pomalutku pojawiają się u mnie dekoracje jesienne, są to ceramiczne grzybki i dynie oraz gałązki z liśćmi. Dynie to zdobycze ze staroci a grzybki i gałązki to zakupy w Kiku. 









pozdrawiam 
Ania

22 komentarze:

  1. Chałkę jem w każdy piątek z nutellą :) Taka moja nagroda na koniec tygodnia. Zawsze jej wyczekuję. Twoja pięknie zarumieniona i błyszcząca. Wyobrażam sobie jak pachnie! Powoli zabieram się za zbieranie jesiennych dekoracji, mam już kilka dyń i wrzosy. Grzybka kupowałaś jakoś teraz w Kiku?
    Dobrej nocy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupowałam grzybki jakieś dwa albo trzy tygodnie temu. Ale jak byłan w sobotę w "moim" kiku w okolicy to znów były. Takie jak mam ja ale też inne :)

      Usuń
  2. Piękna chałka! Zachęciłaś mnie do próby bo choć mam Thermomix to chałki jeszcze w nim nie przygotowałam :(, ciekawe, czy mi równie piękna wyjdzie?! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjdzie, bo ciasto wyrabia maszyna:) Ty musisz tylko zrobić dwa warkocze i upiec :) pozdrawiam

      Usuń
  3. Ale smakowicie wygląda, chałki są przepyszne, a szczególnie takie domowe.
    No i piękna jesień do Ciebie już zawitała.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz robiłam chałke i wyszła pyszna :) pozdrawiam

      Usuń
  4. Jesień już na dobre u Ciebie zawitała:-) Ja staram się ją jeszcze troszkę trzymać na dystans by za szybko nie przyszła:-)))
    Chałkę uwielbiam, a najbardziej z powidłami i kakao:-))))Miód w ustach:-))
    Pozdrawiam:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak jesień zawitała, nie mogłam się oprzeć tym grzybkom więc dostały już dyniowe towarzystwo:) o kakale nie pomyślałam żeby sobie zrobić a piłam go dawno :) pozdrawiam

      Usuń
  5. Jak chałka to ja bardzo poproszę :)) Przepadam za ciastami drożdżowymi :))

    Musze się chyba wybrać w końcu do Kika, bo niedawno otworzyli u nas :))

    Pięknie na Twoim stole Aniu :))
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabym Ci ją wysłać ale nie wiem w jakim stanie by dotarła:)
      To Kika zaczniesz częściej odwiedzać ale częste wizyty kończą się pustkami w portfelu:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Uwielbiam chałkę i też często piekę. A dodatkiem do niej jest dżem mojej mamy-pycha po prostu:)
    Ależ u Ciebie pięknie i smacznie Aniu:)
    pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ja upiekłam pierwszy raz ale myślę że zagości częściej. Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Chałka - to pychotka. Jeśli dodamy kakao i masło - to podwójna pychotka.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam chałkę a teraz mogę ją sobie sama upiec :)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Też uwielbiam chałkę a teraz mogę ją sobie sama upiec :)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Jesień bardzo fajnie się u Ciebie prezentuje :) a chałka wygląda smakowicie, mniam mniam mniam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Apetyczna ta chałka i jak zwykle pięknie to wszystko pokazałaś. Serdeczności :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne jesienne klimaty. Chałeczka smakowicie wygląda, chyba znowu upiekę na niedzielne śniadanie.
    Pozdrawiam-D.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesień w Twoim domu, wygląda pięknie.

    U mnie chłopcy na razie to żarłoki i jedzą wszystko co im w małe łapki wpadnie, ale u dzieci to się potrafi wszystko zmienić z dnia na dzień, więc może za jakiś czas grudki przestaną Twojemu maluchowi przeszkadzać.
    Miłego dnia Aniu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż mi w brzuchu burczy:)))Smakowicie
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale dekoracje, ale pyszności!!!Jaka u Ciebie jest Magia

    OdpowiedzUsuń