Pogoda w kartkę - raz świeci słonko a tu znów pada deszcz. Jak się jest w pracy to nie ma się czasu na patrzenie za okno (zwłaszcza że się go nie ma), natomiast w domu to chętnie by się skorzystało z ostatnich promieni słońca. Kilka dni temu byłam na spacerze z synkiem i nazbierałam liście klonu oraz pączki przekwitniętych róż. Zrobiłam sobie z nich wianek.
Liście przykleiłam na wikol do styropianowego podkładu ale musiałam owinąć je cieniutką nitką bo nie chciały się przykleić. Różyczki również zrobione z liści, przymocowane do reszty drutem.
Resztę nie wykorzystanych pączków przekwitniętej róży wrzuciłam do szklanych słoików. A słoiczki postawiłam do koszyczka zakupionego na starociach za kilka złotych. Podobają mi się takie koszyki ale na starociach rzadko można je spotkać.
Tu również starociowy zakup - ceramiczne dynie. Położyłam wcześniej żywe dynie ale niestety pod szkłem zaczęła się robić rosa więc zanim spleśniały wróciły do kuchennego koszyka.
Miłego dnia
Ania
Przepiękne dekoracje i wspaniały blog. Jestem oczarowana. Jestem też ciekawa gdzie kupujesz te starocie? Cudne są!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Iza
Izo!Starocie kupuje na rynku który jest w środy i soboty w miejscowości niedaleko mojej:) Twojej też bo też mieszkasz w mojej okolicy :) z resztą spotkałyśmy się na żywo
Usuńmnie najbardziej zachwyciły twoje szkła,których i ja jestem wielbicielką:))) cudna kolekcja...a te dynie jak żywe:)))
OdpowiedzUsuń