poniedziałek, 4 maja 2015

No i po majówce

 Witajcie

Jak tam wypoczeliście lub zrealizowaliście zakładane plany na wolny weekend majowy?


Mnie się udało spędzić czas z rodzinką, może pogoda nie sprzyjała za wyjątkiem wczorajszego dnia ale było miło. W piątek posprzątałam, pod wieczór zrobiliśmy grilla bo już długo za mną chodził. 


W sobotę niestety pracowałam, chociaż rano jak wstałam to bardzo mi się nie chciało iść do pracy. Wszyscy w domu a ja do pracy normalnie jak za karę. A że akurat pracuję w Galerii Handlowej to zawsze tego dnia jest ogrom ludzi i tym razem też tak było. 


Niedzielę spędziłam już w domu, rano poszliśmy z mężem i synkiem do kościoła a potem na spacer. Zostawiłam otwarte drzwi na balkon żeby się trochę przewietrzyło. Po powrocie okazało się że odwiedził nas taki gość:


Nie wiem co go tak zaciekawiło w pokoju że postanowił wlecieć no ale wylecieć już nie dał rady. Mąż musiał go złapać, niestety był bardzo wystraszony i sam próbował uciec ale uderzył w szybę. Na szczęście tylko trochę się ogłuszył dzięki temu mogliśmy mu pomóc. Chwilę poleżał na stole na balkonie a jak doszedł do siebie to poleciał do swoich. Takiej wizyty nigdy bym się nie spodziewała. 


No i z takimi przygodami zakończyliśmy weekend majowy :)

Dzisiaj króciutko i mało zdjęć 

pozdrawiam
Ania

7 komentarzy:

  1. Szkoda, ze już po majówce... no ale przecież jeszcze cały, ukochany maj przed nami:) u mnie też był grill, bo uwielbiam potrawy z rusztu:)
    wiosenne ściski Aniu

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajnego gościa mieliście:)
    Śliczne fotki z ogródka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie taki gość miałby niestety niełatwe życie z moimi kocurami:(((

    OdpowiedzUsuń
  4. hehe świetny gość !
    Majówka za nami, ale caaaaały maj jeszcze czeka na przeżycie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki fajny nieproszony gość:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodki Gość:-)
    A po majówkowych dniach już niestety ani śladu...
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj, widzę że skalniak obficie kwitnie, a w oczku pojawiły się pierwsze grzybienie... I jeszcze niespodzianka w postaci takiego gościa. Musisz być niesamowitą osobą! chciałabym Cię bliżej poznać, więc zapraszam też do siebie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń