Witajcie
Od dwóch tygodni moi rodzice są w sanatorium w
Korzystając z dnia wolnego w pracy i męża który jest na urlopie postanowiliśmy ich odwiedzić. Niestety pogoda nam nie sprzyjała, poza tym że od rana było zimno to jak dojeżdżaliśmy na miejsce zaczęło podać.
Nie wiele zobaczyliśmy, przeszliśmy się tylko deptakiem w Krynicy. Widać że wiosna się u nich dopiero zaczyna, drzewa zielone, kwiatki które u nas już przekwitły u nich dopiero kwitną. W centrum jeszcze nie wszędzie jest obsadzone kwiatami.
Wjechaliśmy z mężem na Górę Parkową ale raz że nie mieliśmy czasu po niej za bardzo chodzić, a po drugie było tak zimno że wszystko było pozamykane, to szybko też zjechaliśmy. Jedynie co mogliśmy podziwiać to widoki :)
Pospacerowaliśmy tak ze dwie godziny, w między czasie zjedliśmy obiad a synek pospał w wózku.
Pewnie jeszcze kiedyś tam wrócimy ale bliżej wakacji żeby było cieplej. Ja bardzo lubię jeździć i zwiedzać, mój mąż na szczęście też. Chociaż w tym roku raczej nigdzie dalej się nie wybierzemy, gdyż dużą część funduszy zabiera nam budowa domu ale jest też jeszcze inna przyczyna ale o tym innym razem.
Wracając do domu mieliśmy widok na zachodzące słoneczko :)
Dawno mnie nie było na blogu więc przy okazji dzisiejszego postu pochwalę się Wam nowym nabytkiem. Tak znowu kupiłam sobie kubek ale tym razem skusiłam się na jego cenę i to co miał w zestawie.
Oprócz podkładki była w zestawie mała plastikowa tacka, która jest idealna na małe przegryski :) Zakupiłam ten zestaw na wyprzedaży w Pepco za całe 9,90 (czasami sama tacka tyle kosztuje).
A teraz kończę i idę po synka do żłobka
pozdrawiam
Ania
W Krynicy jeszcze nigdy nie byłam....piękne zdjęcia więc trzeba będzie pomyśleć by w wakacje trafiła na listę podróży bliższych i dalszych:-)
OdpowiedzUsuńPiękny nabytek:-) Ja mam ogromną słabość do wszelkich skorup w każdych ilościach, ale miło mi, że nie jestem jedyna w swoim uzależnieniu!
Pozdrawiam:-)
piękna Krynica:))
OdpowiedzUsuńPiękna wycieczka...
OdpowiedzUsuńA kubeczek cudny:) Też lubię sobie sprawiać takie ładniutkie kubeczki:)
wspaniałego tygodnia Aneczko:)
Moja mama to, można powiedzieć, stała bywalczyni Krynicy, właśnie ze względu na sanatoria :-) ja byłam tylko raz, ale bardzo podoba mi się to miasteczko, mam nadzieję jeszcze kiedyś tam wrócić. Piękne ujęcia!!! pozdrawiam cieplutko!!
OdpowiedzUsuńMoja mama to, można powiedzieć, stała bywalczyni Krynicy, właśnie ze względu na sanatoria :-) ja byłam tylko raz, ale bardzo podoba mi się to miasteczko, mam nadzieję jeszcze kiedyś tam wrócić. Piękne ujęcia!!! pozdrawiam cieplutko!!
OdpowiedzUsuńW Krynicy byłam przed wielu laty, jako dziecko. Ale w pamięci zostały mi piękne okolice :)
OdpowiedzUsuńKubeczek śliczny, taki romantyczny dzięki masie kwiatuszków :)
Pozdrawiam serdecznie, Agness:)
Jaka szkoda, ze pogoda nie dopisała. Krynicę uwielbiam!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Bardzo ładne ujęcia :-).
OdpowiedzUsuńAle mimo nie słabej pogody wycieczka i tak się udała?:)
OdpowiedzUsuńŚliczny komplecik, za taką cenę to prawdziwa zdobycz!:)