Witajcie
Zaczął się grudzień, każdego dnia zbliżamy się do Wigilii. Pomaga nam w tym kalendarz adwentowy. W tym roku poszłam na łatwiznę i sam kalendarz mam kupny, chociaż nie kosztował wiele bo tylko 3 zł i został zakupiony na starociach. Może nie jest najpiękniejszy ale synowi się podoba i to najważniejsze, wiedział że przedstawia Mikołaja.
Na każdy dzień jest przewidziane co innego, są to samochodzik, czekoladka, jajko niespodzianka lub zadanie które musimy wykonać wspólnie. Syn nie przepada za słodyczami więc jakieś urozmaicenie w postaci zadań czy autek jest. Każdy element jest zapakowany w papier pakowy, żeby nie widział co jest przygotowane na kolejny dzień. Ciekawa jestem tylko czy wytrzyma i będziemy odpakowywać jedną paczuszkę dziennie.
Pomału zaczynam też wyciąganie dekoracji świątecznych. To mój kredens w pokoju dziennym (który jest przy okazji barkiem, co zresztą widać a że nie ma go kto opróżniać to wszystko stoi i się kurzy) znalazły się na nim drewniane koniki i napis. W tym roku panuję ubrać choinkę na biało, zobaczymy co mi z tego wyjdzie, gdyż te białe ozdoby mają być zrobione na szydełku. Kilka bombek czy gwiazdek mam zrobionych w latach poprzednich, ale może być ich za mało,
Miłego popołudnia i wieczoru
Ania
Takiego kalendarza Adwentowego jeszcze nie widziałam. JEST SUPER!!!
OdpowiedzUsuńI cudnie i Ciebie Aniu, tak już świątecznie:
cudnego grudniowego czasu kochana:)
Jedno jest pewne - Twój kalendarz jest jedyny w swoim rodzaju i wyjątkowy dla Twojego synka. Życzę Wam wytrwałości w otwieraniu jednej paczuszki każdego dnia:-) Twój syn będzie miał piękne wspomnienia z dzieciństwa:-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:-)
To jest kredens art deco.Cudowny a kalendarz żal by było nie kupic za 3 zł .Wykorzystasz go jeszcze w niejedne święta.
OdpowiedzUsuńKredens jest przepiękny! Te drewniane koniczki są śliczne :)
OdpowiedzUsuńMnie też urzekły te drewniane koniki. A kalendarz dla twojego synka jest z pewnością wyjątkowy.
OdpowiedzUsuńAniu, nominowałam Twój blog do Liebster Blog Award. Zapraszam do mnie :-)