poniedziałek, 18 stycznia 2016

Pieczenie i szycia ciąg dalszy...

Witajcie

Dziękuję za miłe słowa pod poprzednim postem, cieszę się że podobają się Wam moje szyjątka. Dzisiaj pokażę jeszcze co uszyłam w weekend ale o tym zaraz. 


W sobotę upiekłam babkę majonezową, bardzo ją lubię pomimo tego że zawiera majonez ale to właśnie dzięki niemu jest miękka. Zawsze jak zostaje mi majonezu po zrobieniu sałatek a szkoda mi go wyrzucić to jest ona najprostszą metodą do jego wykorzystania. 


We wczorajszym poście Magda zamieściła przepis na rogaliki.


Wyglądały bardzo zachęcająco, a że prawie wszystkie składniki miałam w domu to je dzisiaj upiekłam. 


Robi się je bardzo szybko. U mnie zamiast lukru na wierzchu jest cukier puder. Niestety gotowego lukru w domu nie miałam a robionego z białkiem wole nie jeść (karmię młodszego syna, poza tym mam uraz do surowych jajek).


Chyba że macie jakiś sprawdzony przepis na lukier bez białka to chętnie poznam. Drugą zmianę jaką wprowadziłam to jabłko podzieliłam na 12 a nie na 8 części. 


Przy okazji tak prezentują się uszyte przeze mnie podkładki. Jedną już uszyłam przed świętami, uczyłam się na niej szycia rogów.


I żeby nie była taka samotna doszyłam jeszcze 3, teraz mam komplet - dla każdego członka mojej rodzinki. 


Dla młodszego synka uszyłam kocyk. Zastanawiałam się jaki polar dodać szary czy kremowy, ale zdecydowałam się na szary. Dzięki temu pasuje do poduszki chmurki. 


A że starszy syn podbiera zabawki i nie tylko zabawki młodszemu, to mam nadzieje że nie będę musiała prać kocyka po pierwszym użyciu przez starszego.


Co dzień tak po troszeczku pada śnieg i przykrywa te szaro-bure trawy. Z białym okolica wygląda zdecydowanie lepiej, przynajmniej jest trochę czyściej. 


Niestety u starszego syna kolejny tydzień walczymy z katarem, więc spacery po dworze muszą poczekać. Ja wiem że katar nie jest przeszkodą żeby wyjść na dwór ale on nie umie spokojnie pospacerować tylko ogrania go chęć biegania. Po czym katar mu się nasila i zamiast być lepiej to jest gorzej. Maluszek też miał katar ale u niego już zwalczyliśmy. 


Idę jeść kolację chociaż po zjedzeniu kilku rogalików jakoś nie mam na nią chęci

Miłego tygodnia
Ania

18 komentarzy:

  1. Aniu, ja lukier robię bez białek :)
    Cukier puder mieszkam z odrobiną wody przegotowanej i sokiem z cytryny. I już. Taki miałam przepis na lukier i nawet mi do głowy nie przyszło, że z białkami się robi :) Tylko musisz trafić z ilością wody i cukru i wyczuć odpowiednią konsystencję :)
    Bardzo jestem ciekawa jak smakowały rogaliki :)
    A podkładki piękne są i mam pytanie - czy można je zamówić i Ciebie i ile by zakosztowały, jeśli już :)

    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakowały bardzo, nie są bardzo słodkie więc można ich zjeść więcej. Co nie koniecznie jest dobre dla wagi:) Jeśli chodzi o podkładki to mogę Ci uszyć tylko jak zawsze mam problem z wyceną mojej pracy. Muszę policzyć na spokojnie ale napisz mi swojego maila to się odezwę:) pozdrawiam
      PS dziękuje za przepis na lukier:)

      Usuń
    2. Aniu mój mail:mmasyk@wp.pl
      Będę wdzięczna jeśli napiszesz mi odnośnie podkładek. Chodzi mi o takie w gwiazdki :)
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  2. Oj, słodkości, mniam....Przyłączam się do pytania poprzedniczki o te podkładki. Nie umiem szyć a chętnie takie bym gościła w moim domku. Pozdrawiam:) A może wymianka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak do słodkości mnie bardzo ciągnie, co nie jest u mnie wskazane. Jeśli chodzi o podkładki mogę Ci uszyć ale jak pisałam wcześniej muszę policzyć ile by kosztowały. Napisz mi swojego maila to się odezwę. Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Oj zdrówka Aniu maluszkom życzę :) Ładne szyjątka :) A lukier... taki sam przepis jak wyżej tyle że z sokiem z pomarańczy :) A mnie w oko wpadła cudna paterka :) Ja dzisiaj właśnie swoją skończyłam robić , niedługo się pochwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paterka pochodzi z Ikei, zwykle trzymam na niej owoce. Ale obecnie są w koszu wiklinowym i tak stała sobie pusta to zapełniłam ją rogalikami:) To czekam na Twoją, pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Uwielbiam takie rogaliki, tylko ja robię je w wersji z powidłami i też pudruję. Lukru raczej unikam jak ognia. Ja gdzieś słyszałam, że można zrobić lukier tylko z sokiem z cytryny, ale nigdy sama nie próbowałam.
    Szyjątka jak zwykle super, a chłopakom życzę zdrówka:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię rogaliki ale te przypadły mi do gustu bardziej. Zawsze robiłyśmy z mamą drożdżowe z powidłami ale na następny dzień robiły się twarde a te są miękkie. Myśle że te z powidłami też będą dobre:) pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Lukier robię z cukru pudru, wody kilka kropel i kilka kropel soku z z cytryny. Jeśli jest za rzadki, dosypuję jeszcze cukru pudru i mieszam. Robiłam już babkę na oleju, ale o majonezowej nie słyszałam. Domowe rogaliki są pyszne zwłaszcza z powidłami :) Ładne szyjatka!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przepis na lukier, rogaliki prawie z każdym nadzieniem są pyszne:) jak ch esz to podam Ci przepis na tą babkę:)

      Usuń
  6. Ale słodkości. Przepis na rogaliki chętnie zapisze. Babka wygląda kusząco. i w tle te naczynia szklane po prostu cudowne. Śliczna kolekcja. A szyjatka jak zawsze piękne. Pozdrawiam Aniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje wypieki może nie są mistrzowskie (jak Twoje) ale są zjadliwe i to najważniejsze:) Gdyby ten parapet był większy postawiłabym tam całą kolekcję szklanych naczyń:) pozdrawiam Natalio!

      Usuń
  7. Super podkładki, sama miałam w planach uszycie podobnych, ale jakoś nie po drodze mi z moją maszyną...
    Życzę zdrówka synkowi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ze swoją ostatnio się zaprzyjaźniłam i całkiem nieźle idzie nam współpraca:) pozdrawiam

      Usuń
  8. Życzę zdrówka całej rodzince :)
    Szyjątka wyszły super, a rogaliki są moją ulubioną przekąską. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super Te Twoje prace "szyciowe", a rogaliki kuszące :-) Pozdrawiam Cię ciepło, Anu :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Babka majonezowa tez za mna od jakiegos czasu "chodzi", koniecznie musze sie za nia zabrac - pamietam jej smak z dziecinstwa i wiem, ze jest pyszna!!! Rogaliki tez mnie zaciekawily :-) szyjesz piekne rzeczy!!! podziwiam!!

    OdpowiedzUsuń