Witajcie w Nowym Roku
Pokażę Wam dekorację na wejściu do domu. Mama wykorzystała stare narty, sanki i łyżwy. Te łyżwy pamiętają moje dzieciństwo, jak byłam dzieckiem jeździłam w nich na zamarzniętym basenie w naszej miejscowości czy na lodzie na jezdni. Oj to były czasy, można było pojeździć na drodze czy się na niej pobawić, a teraz strach przechodzić na drugą stronę drogi bo kierowcy jeżdżą za szybko.
Tak świętowaliśmy pierwszy dzień Nowego Roku. Upiekłam muffinki i tort bezowy.
Przed świętami kupiłam sobie kolejny fotel wiklinowy, ten zostanie w domu a tak prezentuje się z kocem w gwiazdki. Coś mnie wzięło na gwiazdki a wszystko zaczęło się od materiału jaki kupiłam z myślą uszycia chłopakom girlandy i poszewek na poduszki (pokażę je w następnym poście). A przy okazji udało mi się uszyć obrus z powyższego zdjęcia :) i planuję jeszcze uszyć podkładki.
A teraz wracam do tytułowego 33, właśnie dziś kończę tyle lat i postanowiłam trochę o sobie powiedzieć i się pokazać. To ja:
No dobra to zdjęcie jest zrobione jak jeszcze byłam w ciąży ale nie mam innego nadającego się do publikacji :) obecnie nadal mam parę zbędnych kilogramów i w święta dorzuciłam następne. Czekam na cieplejsze dni żebym mogła chodzić na spacery z dziećmi bo obecnie jest trochę za zimno, zwłaszcza dla tego młodszego. A właśnie to jest chyba moje najważniejsze osiągnięcie dotychczasowego życia moi dwaj synowie Kacperek i Szymonek:).
Jestem niewysoką, ciemną blondynką obecnie zrobioną na rudą, taki kolor włosów bardziej pasuje do moich piegów na twarzy oraz do charakteru. Na zdjęciu tego nie widać a zrobiłam to specjalnie bo uwielbiam robić zdjęcia ale siebie wolę w kolorze sepii. I jednym z moich marzeń które chciałabym kiedyś spełnić jest zrobienie kursu na którym ktoś pomógł by mi robić bardziej profesjonalne zdjęcia, ale chciałabym też zrobić sobie i mojej rodzinie sesję tylko jakoś boję się jej efektów (zwłaszcza tego jak ja na niej wyjdę) gdyż ze ślubnej nie jestem zadowolona. Kolejnym marzeniem jest nauczenie się języka włoskiego, hmm tylko jak to zrobić samemu?
Będąc w szkole średniej zaczęłam tańczyć w zespole folklorystycznym najpierw w jednym potem w drugim. Drugi w sumie wywodził się z pierwszego a to dlatego że zmienił się nam choreograf w tym pierwszym i "starsza" ekipa po odejściu postanowiła utworzyć nowy zespół w innej miejscowości. Przez dwa lata tańczyłam w dwóch, następnie zostałam w tym pierwszym a potem przeszłam do drugiego do którego należała moja rodzina (moi dwaj bracia i trzy kuzynki).
W sumie tańczyłam 12 lat i to było moje największe hobby. To co mi po nim zostało to duża ilość zdjęć, zamiłowanie do polskiej kultury zwłaszcza folkloru oraz zwiedzanie i poznawanie nowych miejsc. Dzięki zespołom zwiedziłam dużą część Europy (pokochałam zwłaszcza Włochy i pewnie dlatego chciałabym nauczyć się ich języka) i byłam też w Turcji. Wyjazdy to jest to co nadal lubię, niestety w chwili obecnej zwiedzanie (zwłaszcza wyjazdy zagraniczne) zeszły na dalszy plan a to za sprawą dzieci ale przede wszystkim budowy, która pochłania dużą część tego co zarabiamy. Może uda nam się gdzieś wyjechać w tegoroczne wakacje ale to co wiem na pewno nie będzie to długi wyjazd ani bardzo daleki.
Moje obecne hobby troszkę się rozbudowało i jest realizowane w domu a są to szycie:

Decoupage, scrapbooking, robienie biżuterii i sutasz, robienie różnych dekoracji np: wianków czy kieliszków dla młodych:
umiem też robić na drutach, ale bardziej lubię robić na szydełku:
No to wystarczy tego gadania (a raczej pisania:) o sobie. Idę do moich synów, niestety Kacper zrobił mi prezent w postaci kolejnej choroby więc znów walczymy z katarem.
pozdrawiam Was i miłego dnia Wam życzę
Ania



Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :)
OdpowiedzUsuńSto lat sto lat ♪♫♪♪♫♪♫♫ ♪♫♪♫ Wiele uścisków :)
Dziękuję za życzenia
UsuńWszystkiego dobrego Kochana. Realizuj nadal swoje pomysły , dąż do realizacji marzeń i wierz w to, ze dzięki nim życie jest piękniejsze:)Sto lat!!!!!
OdpowiedzUsuńDziękuję :) tych pomysłów w głowie jest dużo za to czasu na nir zdecydowanie za mało :)
Usuńjak ty cudnie szydełkujesz!!!! wachlarz i parasolka to mistrzostwo:)))))))))
OdpowiedzUsuńTa parasolka to była pierwsza rzecz którą zrobiłam na szydełku, zrobiłam ja z nudów bo akurat wtedy nie miałam pracy.
UsuńWszystkiego najlepszego z okazji urodzin:-) Miło, że podzieliłaś się z nami bardziej prywatnymi informacjami o sobie, możemy Cię lepiej poznać:-)
OdpowiedzUsuńJesteś wszechstronnie uzdolniona i muzycznie, tanecznie i plastycznie:-)
Kobieta - orkiestra:-) Tylko pogratulować:-)
Pozdrawiam serdecznie:-)
P.S. Dekoracja przed drzwiami fantastyczna:-) Również tęsknię za starymi dobrymi czasami gdy na ulicy spędzało się wszystkie popołudnia, a największą karą było zakaz wyjścia na dwór.
Z tym muzycznie to może nie śpiewać do dzisiaj nie umiem bo fałszuję:) tak wiem w zespole się śpiewa ale ja nigdy nie umiałam śpiewać, w grupie raźniej zawsze śpiewałam cicho. Dziękuję za życzonka:)
UsuńAniu, wszystkiego co najpiękniejsze. Zdrówka, radości i spełnienia marzeń.
OdpowiedzUsuńPiękne dekoracje, słodkości, i fotel- idealny na zimowe wieczory:) Miło było Cię zobaczyć i dowiedzieć się o tobie więcej. Jeszcze raz sto latek. Ściskam
Dziękuję za życzenia:) oj gdybym mogła jeszcze na tym fotelu spokojnie posiedzieć:)
UsuńAniu, jak miło poczytać o Tobie :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego najpiękniejszego z okazji urodzin!! Dużo miłości, radości i piękna pod każdą postacią i w każdej ilości :)
Ja też tęsknię za prawdziwą zimą - też jeździłam na łyżwach (od 6 roku życia. Jak człowiek wracał do domu to miał spodnie zamarznięte, nos jak u Rudolfa, ale radochy ogrom!!
Jeszcze raz wszystkiego dobrego :))
P.S. Gdzie kupiłaś świeczkę gwiazdkę? Śliczna jest! U mnie też królują gwiazdy.... ;)
Dziękuję za życzenia:)
UsuńŚwieczki bo były 4 kupiłam przed świętami w Kiku, były za 4 zł w kolorze białym i czerewonym
Dziękuję za życzenia:)
UsuńŚwieczki bo były 4 kupiłam przed świętami w Kiku, były za 4 zł w kolorze białym i czerewonym
Jesteśmy z tego znaku.Zdrówka miłości i co sobie wymarzysz.Piękne Twoje prace .Nie będę wymieniać artystycznych dzieł. Jestem tu pierwszy raz i nie ostatni.Serdecznie pozdrawiam w Nowym Roku.
OdpowiedzUsuńJesteśmy z tego znaku.Zdrówka miłości i co sobie wymarzysz.Piękne Twoje prace .Nie będę wymieniać artystycznych dzieł. Jestem tu pierwszy raz i nie ostatni.Serdecznie pozdrawiam w Nowym Roku.
OdpowiedzUsuńPamiętam czasy zabaw na ulicy ;) Wychowałam się na wsi. Potrafisz wyczarować piękne rzeczy. A dekoracja wejścia do domu nie pozwala przejść obok niej obojętnie. Wspaniały zbiór pamiątek, które nadal potrafią zagrać pierwsze skrzypce.
OdpowiedzUsuńMiło było dowiedzieć się czegoś więcej o Tobie, zobaczyć zdjęcie. Jesteś bardzo utalentowana. Będziesz wzorem dla swoich dzieci.
Gratuluję i życzę wielu sukcesów i zadowolenia :)
Witaj Aniu:)
OdpowiedzUsuńMiło poczytać o Tobie. Nie tylko jesteś piękną kobietą, ale masz swoje pasje i inne talenty dzięki którym możemy podziwiać Twoją pracę na blogu. Życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku, a także ściskam Cię mocno z okazji Twoich urodzin :)
ANIU JA JESZCZE WZGLĘDEM SZNURKA...A DOSTAŁAŚ MAILA ,ŻE KOMPLETUJĄ ZAMÓWIENIE??? BO JA KIEDYŚ NIE WCISNĘŁAM JAKIEGOŚ GUZIKA,CZY NIE WYSŁAŁAM MAILA Z POTWIERDZENIEM ZAMÓWIENIA...I MUSIAŁAM JESZCZE RAZ ROBIĆ ZAMÓWIENIE...ONI RACZEJ SZYBKO TO ROBIĄ:))
OdpowiedzUsuńAle fajnie Cię widzieć:-) Masz piękne pasje - choć to już można było poznać na Twoim blogu. Pozdrawiam Cię cieplutko i życzę zdrowia oraz wiele radości w 2016 roku. :-) Ania
OdpowiedzUsuń