środa, 20 sierpnia 2014

Skrzynka i inne takie

Zdarzają się większe spotkania rodzinne i komplet sztućców na 12 osób który dostaliśmy jako prezent śluby okazuje się być za mały. W zeszłym roku udało mi się kupić ładne ale tanie sztućce. Skoro sztuka kosztowała złotówkę postanowiłam kupić komplet na 24 osoby. Są to tylko łyżki, widelce, noże i łyżeczki do herbaty (które musiałam zamówić na internecie bo w sklepie się szybko rozeszły) tyle, że  powstał problem z ich przechowywaniem. Przeglądając internet spodobały mi się skrzynki na sztućce ale jak dla mnie ceny za nie trochę za wysokie. Moja mama znalazła kiedyś bloga (zaraziła się oglądaniem ode mnie) gdzie Ala która go prowadzi zrobiła sobie sama taką skrzynkę. Postanowiłam też taką sobie zrobić, ja niestety nie miałam sklejki w swoich zasobach więc musiałam ją kupić. Udało mi się kupić konkretne wymiary zostało tylko pozbijać. Aż taka zdolna jak Ala nie jestem, mi musiał pomóc mój tato żeby wyszło to prosto. Jak to zwykle bywa z moimi pomysłami musiały powstać dwie takie skrzynki jedna dla mnie, druga dla mojej mamy. A tak wyglądają:


Moja jest w białej wersji z czarnymi przetarciami na brzegach. Ma również inne wykończenie na górze, które wycinał mi tata. 




Mama ma wersję pomalowaną bejcą, gdyż taki kolor bardziej jej pasuje do mebli. Mamy skrzynka różni się też tym, że na dole ma listwę a moja nie. 


Mam nadzieje że Ala nie będzie miała mi za złe że skorzystałam z jej pomysłu, a dokładniej że jej post ułatwił mi jego realizację. 

Dodatkowo pochwalę się Wam królikiem którego uszyłam na szybko dla mojej koleżanki - potrzebowała prezentu na urodziny dla 2 letniej dziewczynki ale dopadły ją kłopoty zdrowotne i nie mogła nic kupić. Mam nadzieję że prezent się spodobał :), chociaż chyba tak skoro mam uszyć kolejnego i to z większą ilością ubranek do przebierania. 




Miłego dnia Wam życzę 
a teraz zmykam do pracy

Ania

3 komentarze:

  1. Aniu jestem oczarowana tymi skrzynkami:))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. :)))) jest mi strasznie miło, że te moje klecenie przydało się. Wyszły Ci rewelacyjnie a i cenowo pewnie też znacznie korzystniej niż gotowe. A przy tym satysfakcja "bezcenna".

    Aniu serdeczne pozdrowienia dla Ciebie i bardzo proszę w moim imieniu pozdrów Mamę oraz zdolnego pomocnika (musi być cierpliwy jak mu Kobiety życia wymyślają zajęcia) Tatę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziekuje za Twoja wizyte u mnie, ciesze sie bo w ten sposob trafilam do Ciebie, a tutaj jest na co popatrzec :)
    Chetnie podziele sie schematem bucikow, chcesz na maila czy wolalabys na moim blogu?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń