Witajcie
U Was też piękna pogoda na dworze, nic tylko usiąść chwile na balkonie i się zrelaksować. Mówię chwilę bo korzystam z tego jak mój synek śpi. Po mojej wizycie w szpitalu jest dosłownie uczepiony do mamy. Nie mogę nigdzie iść sama bo już jest rozpacz. A jak na chwilę siądę to jest "mama wstawaj". Mój synek się rozgadał, wiadomo mówi po swojemu ale jest zrozumiały o co mu chodzi.
Czasami uda mi się go namówić żebyśmy chwile poleżeli, niestety mam prowadzić oszczędny tryb życia tylko jak to zrobić przy wszędzie biegającym dwulatku :)
Więc jak tylko mały zasypia na drzemkę popołudniową, to albo odpoczywam razem z nim, albo wyciągam gazetę, robię kawkę (w sensie kawę zbożową - bo innej nie pijam) i zasiadam na balkonie. Często też gotuję w tym czasie obiad :) gdyż mój syn też chce obierać np. ziemniaki, więc staram się to robić jak śpi.
Ostatnio odwiedziłam kuzynkę która mieszka w domu naszej babci. Co roku w latach podstawówki spędzaliśmy tam z bratem i kuzynami wakacje. Normą było że braliśmy grabie jak były sianokosy i pomagaliśmy w polu. Obecnie robi się to już w większości maszynowo, dlatego są takie duże bele siana.
Synkowi spodobało się bieganie po polu, wyszalał się bardzo. Pooglądał kozę którą ma kuzynka ale trochę się jej bał. A spanie po tej wizycie miał rewelacyjne.
Wspominałam że jak byłam w szpitalu troszkę poszyłam kolczyków i nie tylko. I tak powstały kolczyki i pierścionek w kolorze fioletu:
Znany Wam już komplet kremowo-czarny:
Oraz komplet kolorowy kolczyki i bransoletka:
W między czasie zrobiłam jeszcze zaproszenia na chrzest małej Helenki:
Przypominam jeszcze o trwającym Candy kliknij tu
Miłego dnia
Ania
