Witajcie
Na wstępie chciałam Wam podziękować za miłe komentarze pod moim ostatnim postem pomimo tego, że utwierdziłyście mnie w przekonaniu że mój "kubkoholizm" (bo inaczej tego nazwać się nie da) można mi wybaczyć :). Zastanawiam się tylko kiedy mi braknie miejsca na te moje nowe nabytki bo jednak trochę tego jest.
Dziś zaczyna się najpiękniejszy okres w roku czyli zbliżają się Święta Bożego Narodzenia oraz najcięższy jeśli chodzi o pracę. Zrobiłam na szybko wieniec adwentowy, nie jest to może mistrzostwo świata ale w tym roku w końcu się go dorobiłam. Jest zrobiony z naturalnych dodatków tj. mchu, gałązek tui oraz szyszek (dodam ze czeskich :) u nas takich ładnych nie spotkałam pomimo tego że od urodzenia mieszkam w lesie) dorzuciłam tylko sztuczną brokatową gałązkę oraz świeczki.
Myślałam też nad zrobieniem kalendarza adwentowego ale mój syn jest jeszcze za mały na odliczanie a poza tym nie jada za bardzo słodyczy (nie przepada za nimi). W tym roku też mam zamiar wykorzystać kolorystykę turkusu, mięty oraz "książkowych" dekoracji. Zobaczymy czy starczy mi czasu na zrobienie jakiś nowych dekoracji jeśli nie wykorzystam zeszłoroczne. Pomysłów mam dużo ale jeden problem brak czasu na ich realizację. Bo albo praca albo obowiązki domowe na przyjemności musiałabym poświęcić noc ale należę do osób które lubią pospać co przy małym dziecku jest ciężkie do zrobienia.
Zobaczymy na co starczy mi czasu a teraz życzę Wam dobrej nocy (lub dnia zależy kiedy będziecie to czytać :))
pozdrawiam
Ania