Lubię robić prezenty innym :). Co roku o tej mniej więcej porze spotykam się z moją koleżanką (w sumie jedyną jaka mi pozostała), a dlaczego a no dlatego że ona ma urodziny na koniec grudnia a ja na początku stycznia. I tak co roku robimy sobie drobne prezenty. Jesteśmy z tego samego roku ale różnica między nami jest prawie rok (ja początek ona koniec roku) jakiego tego zdradzać nie będę może kiedyś się pochwalę ile to wiosenek za nami :) Znamy się od czasów podstawówki, razem chodziłyśmy do jednej klasy i tak nam już została ta znajomość. Potem były czasy liceum i studiów, gdzie człowiek poznawał coraz to nowsze osoby, jednak Sylwia pozostała jako jedyna moja koleżanka. Może zabrzmi to dziwnie że mam jedną koleżankę, ale niestety jest to prawda. Może to wina mojego charakteru ( a jest on trudny) ale zawsze z każdej bliższej znajomości zostaje z niczym. Mam takie wrażenie że zawsze jest dobrze jak robię co jest po myśli innych, ale jak powiem nie to zawsze się ktoś ode mnie odwraca. Dlatego ciężko mi jest poznawać nowych ludzi, a tym bardziej im zaufać, zwłaszcza że już kilka razy się sparzyłam. A może ze mną jest coś nie tak. Z Sylwią spotykam się w miarę często ale zgrać się w jednym czasie żebyśmy miały wolne jest ciężko ale staramy się. Oj przepraszam że się tak rozgadałam w sumie o moim problematycznym podejściu do świata i ludzi, już zmieniam temat.
Chciałam Wam pokazać jaki drobny prezent zrobiłam dla Sylwii:
karteczkę
szydełkowe podkładki
oraz szydełkową broszkę.
Niby takie nic ale mam nadzieję że obdarowanej się spodoba. Oprócz tego dołożyłam jeszcze perfumy i ładnie zapakowałam, ale zapomniałam zrobić zdjęcia całości.
Kończę to moje marudzenie i narzekania liczę tylko że Was nie zanudziłam
pozdrawiam i życzę dobrego dnia
Ania
PIękny prezencik kochana... prosto od serca:)
OdpowiedzUsuńTakie prezenty zrobione własnoręcznie są najpiękniejsze:)
Słoneczne uściski kochana i wszystkiego co najpiękniejsze z okazji urodzinek:)
dziękuję za życzenia :)
Usuń