czwartek, 29 stycznia 2015

ach ta zima ...

Witajcie

Na początku chce Wam podziękować za miłe słowa na temat mojego kredensu :) 

Moje wywoływanie wiosny działa chyba odstraszająco zamiast wiosny mamy zimę :) oj żeby tylko nie powtórzyła się sytuacja z 2013 roku że mieliśmy białe święta ale niestety Wielkanocne a nie Bożego Narodzenia. Jak tak dalej pójdzie to może być biała Wielkanoc oby nie bo po świętach mamy wesele mojego brata. Obawiam się że będzie jak u mnie na weselu niby lipiec miesiąc ciepły a tu na przekór cały tydzień przed ślubem padało i było zimno. Do tego stopnia że musiałam pożyczać bolerko bo inaczej bym zmarzła w samej sukience. Jeszcze będę wspominać o weselu brata gdyż robię papierową oprawę tj. zaproszenia, winietki na stół i etykietki na butelki. W planie mam coś jeszcze ale zobaczymy czy czasu starczy. 

Co dziennie rano mamy z synkiem taki widok przez okno: 



Odwiedza nas wiewiórka, czasami dwie. Karmnik wystawiony jest dla ptaków których jest mało, przynajmniej w moim karmniku ( na placu jest drugi i tam jest ich zdecydowanie więcej) ale wiewiórki wcale nie narzekają. Mają więcej słonecznika dla siebie. W zeszłym roku była sytuacja że naraz przyszło na balkon 3 wiewiórki ale niestety się nie dogadały i się przeganiały. A my mieliśmy świetny widok przez okno :) Jeszcze długo po zakończeniu zimy wiewiórki się kręcą po balkonie no ale czego się spodziewać przecież mieszkam w lesie. 


Pomimo zimy za oknem poprawiam sobie nastrój tulipanami. Udało mi się kupić pięknie pachnące czerwone tulipany, wąchając je mam wrażenie że jest już ciepło, świeci słońce i dokoła kwitną kwiaty. No przecież pomarzyć można :) 

 
Kupiłam sobie jeszcze narcyzy, przesadziłam je do ceramicznej foremki do pieczenia którą nabyłam na starociach właśnie z taką myślą. Mojemu synkowi bardzo spodobało się palenie świeczek a że wieczory są długie to można je sobie umilić takimi widokami. 


Żegnam Was widokiem tulipanów

pozdrawiam
Ania


10 komentarzy:

  1. ja też chcę takiego rudzielca u siebie.... Jak masz ich za dużo wyślij do mnie, tez dam im jeść:)))
    Takie ciepło bije z tego Twojego domku.
    pozdrawiam
    Ala

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroczy gość. A mnie jeszcze zachwyca ta twoja półeczka na kubeczki - pisałaś o niej w jednym z postów. Zrobiłaś z niej "perełkę" Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, u mnie raz słońce, raz deszcz, raz śnieg... no nie idzie nadążyć:)
    A takie wiosenne dekoracje, kwiatki w domu, poprawiają bardzo nastrój:)
    Prześlicznie u ciebie, ta półeczka rewelacja:)
    Pięknego weekendu Aniu, ściskam wiosennie:):):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poleczka na kubeczki przecudna :) ach ach tylko pozazdroscic, ale tu u Ciebie przytulnie :) pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny klimat u Ciebie, i ta półka i ten kredens śliczne, no i ten rudzielec:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę tu zjawiskową półke na kubeczki, pasowałaby do każdego stylu, jest uniwersalna.

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne zdjecia! A ta wiewiorka super mnie tez odwiedzila wiewiorka na balkonie tydzien temu :) I pozowala jak modelka dopoki moj piesek sie nie zainteresowal. Pozdrawiam!
    www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  8. ojej, jak pięknie u Ciebie...
    a wiewiórek mega zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Niespodziewany gość ,ąle jaki sympatyczny :)
    Mnie się podoba nie tylko półeczka ,ale cała kuchnia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale cudna półeczka. Można zakochać się. Kochana wędrujesz do mnie dołączając do listy ulubionych blogów. Pozdrawiam Kaśka z http://nostalgicznyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń