Witajcie
Wczoraj mój starszy syn skończył trzy lata. Ledwo wstał rano i pytał kiedy przyjadą goście. Było to takie spotkanie w rodzinny gronie. Odbyło się na dworze, korzystaliśmy z pięknej pogody i dla dzieci lepiej bo się mogły wyszaleć na trampolinie a my mieliśmy na nich oko.
Motywem przewodnim była bajka "Pingwiny z Madagaskaru". Mój syn uwielbia Kowalskiego, ma taką przytulankę i chodzi z nią codziennie do żłobka (raz zapomnieliśmy go wziąć i zrobił mi awanturę). Ale wracając do urodzin, będą kiedyś w Ikei kupiłam kawałek materiału w paski czarno-białe i teraz okazał się bardzo przydatny zrobiłam z niego tło do girlandy i obrus na stół ze słodkościami.
Zrobiłam sok kubuś, kruche ciasteczka w kształcie pingwina, muffinki monte z tego przepisu ale nie robiłam kremów.
Chciałam zrobić jeszcze bezę z kremem z bitej śmietany i serka mascarpone ale niestety krem mi wyszedł zbyt rzadki, więc zrobiłam pucharki z owocami, polanymi kremem i posypanymi pokruszoną bezą. Wyszedł deser podobny ale w innej kolejności.
Były też chrupki, ciasteczka w czekoladzie, słomka ptysiowa i krakersy. Po przejściu mojego syna przez stół ze słodkościami wyglądał on tak:
Był oczywiście i tort, najbardziej kolorystycznie pasował mi tort szwarcdzwalski (korzystałam z tego przepisu). Do jego dekoracji wykorzystałam opłatek z motywem z bajki ale nałożyłam go za późno na torta i niestety nie dało się go pokroić. Został zjedzony w całości przez dzieci.
Do jedzenia zrobiliśmy potrawy z grilla, był boczek i karczek, warzywa oraz szaszłyki z kurczaka z cukinią i karczek z boczkiem i suszoną śliwką.
Pojedliśmy, dzieci poszalały. Kacper był tak zajęty zabawą i szaleństwem na dworze że prezenty oglądał do późnej nocy. A po imprezie wyrosły nam w ogrodzie takie kwiaty:
Posprzątane, dzieci zadowolone ale cieszę się że następna taka impreza za 5 miesięcy. W tym miesiącu już za dużo spotkań na taką skalę.
miłego tygodnia
Ania
Pięknie przygotowane przyjęcie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Przecudownie przygotowane przyjęcie. Samych radości i zdrówka dla jubilata. Pozdrawiam słonecznie :)
OdpowiedzUsuńOczu nie mogę oderwać od stołu i kwiatów, które Wam wyrosły. Wspaniałe wszystko wymyśliłaś i przygotowałaś, jestem pewna że szczęka gościom opadła. Tez lubię Pingwinki z Madagaskaru i moim ulubionym jest Kowalski a potem Mort i Maurice :)
OdpowiedzUsuńAleż cudowne urodzinowe przyjęcie urządziłaś swojemu 3 latkowi:-)
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego dla Twojego maluszka:-)
Pozdrawiam:-)
:))) super
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego dla Solenizanta
I Annia ,, i love you blog ,, you have a new follower
OdpowiedzUsuńAngelica
to musiała być bardzo udana imprezka! piękne dekoracje. a na sam widok smakowitości ślinka mi cieknie...
OdpowiedzUsuńOj, jaki super bufet....Pozdrawiam pa....
OdpowiedzUsuńOj, jaki super bufet....Pozdrawiam pa....
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie to wszystko przygotowałaś,
OdpowiedzUsuńBardzo,bardzo mi się podoba :);)